Blog

Góra Kamieńsk (MTB|Tripping 2015)

Górę Kamieńsk (lub wg Wikipedii Górę Kamieńską) odwiedziłem, wraz z rowerowym towarzyszem Adamem, po raz pierwszy w październiku 2014. Tak się złożyło, że właśnie wtedy z hardtaila przerzuciłem się na ramę z pełnym zawieszeniem i wypadało ją przetestować ;). Górę odkryłem szukając miejsca do pojeżdżenia (pozjeżdżania) blisko Warszawy, gdzie można by wybrać się z samego rana i wrócić wieczorem. Do momentu opublikowania tego wpisu byłem tam 3 razy.

Góra Kamieńsk

Najpierw troszkę przybliżę samą miejscówkę. Sama góra jest właściwie tworem ubocznym kopalni węgla brunatnego w Bełchatowie. Powstała z ziemi wykopanej podczas tworzenia odkrywki złóż wspomnianego surowca. Jej wysokość względna wynosi 195 metrów, szczyt jest płaski i ma wielką powierzchnię.

góra-kamieńsk-lotnisko

Na Górze działa nawet aeroklub

Na północno-wschodnim zboczu znajduje się stok narciarski, jak i 2 trasy zjazdowe. Oprócz tego są (podobno) 3 dłuższe trasy, typu „dla każdego”, mniej więcej dookoła góry. Raz z ciekawości się na takową wybraliśmy i po kilometrze stwierdziliśmy, że jest zbyt nudna, dlatego nie będę ich tutaj przybliżał 😉 Na szczyt wjeżdżamy oczywiście i w lecie, i zimą wyciągiem.

Wyciąg krzesełkowy

4 osobowe krzesełko wynosi nas spod parkingu na szczyt w jakieś 15 minut. Czasami zdarza się, że jest wolniej albo szybciej, a uzależnione jest to od ilości pieszych z niego korzystających. Jest to dość ciekawa sprawa i nie wiem, czy wynika z nieuprzejmości obsługi względem rowerzystów, czy z czegoś innego. Otóż dla każdego pieszego wyciąg jest spowalniany, czasami nawet zatrzymywany, aby można było sobie spokojnie i wygodnie usiąść.

góra-kamieńsk-wyciąg

Tak się jeździ we dwie osoby

Co się dzieje kiedy podchodzimy z rowerem? Wyciąg wręcz przyspiesza, podcina nas ostro w łydki, niejednokrotnie powodując, że stopy zostają gdzieś pomiędzy gruntem a krzesełkiem, kiedy jeszcze nie jedziemy w górę. Rozwiązaniem na to okazuje się czasami lekki podskok i po prostu wskoczenie na siedzisko. Cały czas z rowerem przed sobą, gdyż na pytanie o możliwość skorzystania z haku, obsługa traktuje nas już kompletnie jako zło konieczne. Akurat z preferowaniem jazdy na krzesełku razem z rowerem jestem w stanie się zgodzić, bo wszystko wtedy przebiega szybciej i sprawniej, w przeciwieństwie do mocowania się z hakiem, zwalnianiem wyciągu i tak dalej…

góra-kamieńsk

Zimą oprócz krzesełka działa także orczyk

Trasy zjazdowe

Jak już wspomniałem, trasy stricte zjazdowe są dwie. Jedną można określić bardziej jako freeridową, drugą downhillową, na której to nawet przed laty odbywały się zawody właśnie w Downhillu.

Ta pierwsza jest uczęszczana przez niewielu. Być może dlatego, że jest stosunkowo nowa, a być może przez kilka trudnych elementów i mniejsze flow. Wśród tych trudniejszych elementów wymienić mogę łuk w prawo bez żadnej bandy, a wręcz o skarpie z jego zewnętrznej części (przez co za pierwszym razem trochę mi się spadło 🙂 ), kilka małych dropów – jeden po drugim z lądowaniem w wydrążonej przez spływającą wodę ziemnej rynnie czy też wypadanie na drzewa przy ciasnych zakrętach.

góra-kamieńsk-drop

Spadając jakieś 2 metry 😉

Druga z nich, można powiedzieć główna, jest tak naprawdę dla każdego. Możemy jechać bardzo szybko, skacząc dropy, składając się w bandy, ale możemy troszkę ostrząc tarcze przesuwać się do przodu, objeżdżając bokiem przygotowane hopy i nadal czuć niesamowitą frajdę z jazdy. Możemy przy tym dość mocno się zmęczyć, mi szczególnie „odpadały” na początku palce i całe ręce. Zwykle robiliśmy nawet przystanek w połowie. Potem już było lepiej, a całą trasę udało mi się zjechać w 1min 40s.

Nagrałem nawet porównanie z pierwszej wizyty (w październiku 2014) z ostatnią (w chwili pisania tego posta – we wrześniu 2015). Progres widać 🙂

Podsumowując

Góra Kamieńsk to dla riderów z płaskich terenów Mazowsza świetna opcja na weekend. Można zaplanować tam także wyjazd rodzinny. Góra jest świetnym punktem widokowym, a tor saneczkowy da dużo zabawy dzieciom jak i również osobom dorosłym.

Zapomniałem o jeszcze jednej rzeczy, o której pamiętać musicie zanim zaplanujecie tam wyjazd 🙂 Takie wzniesienie pośród płaskich terenów spowodowało powstanie dość ciekawego mikroklimatu. Góra ściąga burze, nawałnice, ulewy, podczas gdy zaledwie 10km dalej przez większość roku doskwiera susza. I zawsze słuchajcie się miejscowych!